sobota, 21 września 2013

Rozdział 1


Wiecie jaki jest najbardziej irytujący odgłos na świecie? Nie?

*BIP * BIP * BIP * BIP*

No to chyba juz wiecie....
Wymacałam przycisk by wyłączyć budzik, przyciskając głowę do poduszki. Czemu nie wymyślili czegoś takiego jak przycisk:

ZATRZYMANIE CZASU - by naprzykład sie dobrze wyspać?

Wtałam z łóżka mrucząc pod nosem. Przeciągnełam się i rozprostowałam kości słysząc "strzelnie".Wyciągnełam z szafy ciemne rurki, koszulę w czerwoną kratę, białą koszulkę i rzuciłam je na łóżko. Weszłam do łazienki umyłam twarz, użyłam kremu i maznełam oczy maskarą. Pomalowałam usta czerwoną pomadką. W rzeczywistości te czynności robię z zawrotną prędkością... Uczesana wyszłam z łazienki ubrałam bieliznę i pozostałe części garderoby, odsłoniłam zasłony i uchyliłam okno. Wychodząc z pokoju chwyciłam moją torbę i ruszyłam na dół. Gdy byłam juz w połowie poczułam przyjemny zapach naleśników. Rodzice pewnie wyszli do pracy, więc jedyną osobą która mogła je zrobić była moja siostra Stela...

- Mmmm!- powiedziałam wchodząc do kuchni.
- Nakładaj sobie, zaraz musimy wychodzić. - powiedziała z nerwowo spoglądając na zegarek.- Pierwszego dnia spóźnić się nie chcę....
- Wiem, że to twój pierszy dzień- powiedziałam przełykając posiłek - ale jeżeli będziesz się denerwować wypadniesz gorzej niż normalnie.- powiedziałam dokuczliwe, ona tylko na mnie spojrzała i rzuciła mnie suchym naleśnikiem.
- Wychodzimy...

****

- Oddychaj, tu nie jest tak strasznie.- powiedziałam uspokajająco do Steli by opanowała  myśli.
- Okej możemy wchodzić.- powiedziała
Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Cameron z pewnie nową torebką od Armaniego i Lou siedzących na "ławce". Wziełam za rękę zdezorientowaną siostrę i podbiegłam do nich.
Lou jak zawsze dobrze ubrany, włosy troszkę mu urosły i to dodawało mu takiego uroku. A Cameron.... . Co prawda przez wakację nie miałyśmy takiego kontaktu jak kiedyś. Była bardziej dojrzała, wyglądała inaczej. Miała bląd włosy i opaląną cerę.
- Hej! - rzuciłam im się na szyję.
- Ri?! Nie wierze że to ty... Gdzie jest moja mała Ri? Ale ty masz nogi!- zachwiciła się Cam
- Tęskniłem-powiedział dając mi buziaka w policzek Lou. Przytuliłam się do niego mocno i splotłam nasze palce.
- Wiecie dzisiaj jest pierwszy dzień Steli.- powiedziałam wskazując na nią.Wydawała się strasznie spięta, rzuciłam jej pytające spojżenie.
- Taaak, może już pójdę.- powiedziała oddalając się przodem do tyłu.
Wzruszyłam ramionami i pokazałam gestem żebyśmy ruszyli w stronę klasy.
Byłam pozytywnie nastawiona do tego dnia do teraz. Kiedy zobaczyłam wchodzącą "elitę".  Na jej czele Ashley razem z braciszkiem. Otworzyłam szerzej oczy, gdyż nie spodziewałam się ,że Ali wejdzie z Justinem Bieberem. To był kiedyś nasz przyjaciel. A to kiedyś oznacza przed wakacjami w poprzedniej klasie zaczeliśmy się troszkę rozchodzić było nas 6 a została 3. Justin, ja, Cam, Lou, Drake, Diana która wyprowadziła się w raz ze swoją bliźniaczką Eliot. Mieliście kiedyś takie uczucie, że chcecie coś zrobić ale nie macie odwagi bądź nie wiecie co macie z tym zrobić? Tak teraz było ze mną, chciałam się oderwać od gapienia na nich ale nie mogłam przestać..
- Ona ma świętną sukienkę- skomentowała Cameron wyrywając mnie z zamyślenia i zagapienia.
- Serio Cam?!- zapytalam troszeczkę zła pół szeptem
- Tak! Była ostatnio w Vouge! Jest really amazing!*- powiedziała jeszcze bardziej podekscytowana.
To chyba  jeszcze nie koniec niespodzianek,  pomyślałam.





WITAM!! C:

Nazywamy się :

JULIA i JULIA
To nasz 1 blog razem. Tak jest raźniej i weselej i jest więcej pomysłów :)
1 rozdział był tak jakby wstępem  do jej życia Czyli życia   RI.
Cała historia polaega na miło....  Nie będę zdradzała nic

XOXO

J & J

*really amazing - naprawde / rzeczywiście niesamowita










2 komentarze: